PRZEŚWIETNE PROGI HISTORYCZNYCH MIEJSC

Goście Konwiktu

Want create site? With Free visual composer you can do it easy.
Historia w liczbach - Konwikt oo. Jezuitów - Layar Palace

Goście Zakładu Naukowo Wychowawczy oo. Jezuitów w Chyrowie

Wspomnienia o wizycie Paula Gautscha von Frankenthurna (1 października 1887)

„…Już od Dobromila począwszy płonęły sobótki po okolicznych wzgórzach, a zwłaszcza na ruinach zamku Herburtów. Kiedy zaś pociąg stanął na dworcu kolejowym Posady Chyrowskiej znalazł go gustownie przyozdobionym i w rzęsistym oświetleniu. Tutaj powitał J. Ekscelencję Prowincjał Mycielski w otoczeniu licznego grona duchowieństwa, a po przywitaniu wszyscy goście zajęli miejsca w przygotowanych powozach.

Był to wjazd godny monarchy. Na samym wstępie do miasteczka wznosił się łuk tryumfalny z transparentowym napisem „Witamy”, drugi podobny
przed mostem na Strwiążu, a cała droga niemal od kolei na Posadzie Chyrowskiej aż do Zakładu obsadzona była świerkami. Wszystkie domy były oświetlone i przystrojone we flagi. Dodajmy do tego śród pogodnej nocy ogromny gmach zakładu, piętrzący się na wzgórzu z kilkoma długim i rzędami okien pełnych jarzącego światła, a rzeczywiście całość była czarująca.”

Wspomnienia o wizycie Franciszka Józefa (8 września 1893)

„…Przyszedł wreszcie upragniony 8 września. Dzień był prześliczny, jakby w lecie. Już gdzieś o godz. 9. rano. wyruszył cały Konwikt dywizjami w galowych uniformach i w wojskowym porządku. Na czele każdej dywizji postępował dowódca w szarfie o barwach narodowych, a całą taj armią dowodził w uniformie i ze szpadą p. Jaworski, nauczyciel szermierki i gimnastyki w Zakładzie. Siedem dywizji wesołej, uśmiechniętej, zdrowiem kwitnącej młodzieży, z dziarską buńczuczną miną, w pięknych granatowych mundurkach, złotymi połyskujących galonami, w wojskowych czapkach i ze swą własną kapelą i komendantami w narodowych szarfach, mile wabiły oko starszej publiczności.
Uderzyło wpół do jedenastej, porządek i cisza wzorowa zapanowała wszędzie, sztandary i flagi cicho pływały w powietrzu. Nagle huk moździerzy ustawionych na kraju lasu dał znać, że pociąg się zbliża. Spojrzenia oczu i serca wszystkich wybiegły na jego powitanie. Pociąg cesarski wjeżdżał powoli na dworzec i zatrzymał się przed szeroko rozesłanym dywanem i oczekującą publicznością. Cesarz stał na schodkach wagonu. Krótkie i rozgłośne trzykrotne „Vivat” wstrząsnęło powietrzem na widok Najdostojniejszego Gościa. Kapela Zakładu Chyrowskiego odegrała hymn ludowy. Z odkrytą głową wysłuchali wszyscy jego poważnych dźwięków, patrząc zarazem z uszanowaniem i niekłamaną miłością w miłe i szlachetne oblicze ukochanego Monarchy.”

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.